603 300 352

Czytelnia

Cavia porcellus, czyli świnka morska

tosiaPopcorning, to tajemnicze słowo, określające radosne podskakiwanie jednego z udomowionych gryzoni. Są potulne i miłe dla ludzi, rzadko zdarzają się wśród nich osobniki agresywne. Świetnie nadają się na towarzyszy dla dzieci, choć z początku wymagają cierpliwości do oswojenia. Świnki morskie nie są też wymagającymi domownikami, karmić je można świeżymi warzywami i owocami. W ich diecie warto też uwzględnić karmy granulowane, oraz kolby, na których zetrą sobie ząbki, np. firmy Vitapol czy Nestor.

Polska nazwa tych gryzoni pochodzi z języka niemieckiego (meerschweinchen). Związana jest z podobieństwem postury tych zwierzątek do świń, oraz ich kwiczeniem. Przymiotnik morska z kolei prawdopodobnie związany jest z przybyciem świnek do Europy drogą morską. Gryzonie te pochodzą z Ameryki Południowej, występowały początkowo na terenie Peru, Brazylii i Paragwaju, zostały udomowione przez Inków. Do Europy świnka morska dotarła wraz z pierwszymi odkrywcami Nowego Świata, nieczęsto zostając zwierzątkiem domowym. W niektórych krajach Ameryki Południowej mięso świnek uznawane jest do dziś za przysmak i podawane w restauracjach.  

Więcej

Niemiecka przytulanka

leonbergerZ początku mogą odstraszać rozmiarami, jednak przy bliższym poznaniu okazują się niezwykle sympatycznymi molosami. Swoją nazwę i istnienie zawdzięczają niemieckiej miejscowości Leonberg, której godłem jest lew. Psy tej rasy wzbudzają zaufanie swoim spokojem i wielkodusznością, a dzięki lwiej grzywie wyglądają niemalże jak pluszaki. Leonbergery to jednak psy wymagające uwagi, szczególnie w okresie szczenięcym. Dla właściwego rozwoju należy im zapewnić wtedy wysokogatunkową karmę dla dużych psów, na przykład Brit Dog Care Junior Large Breed, czy Royal Canin Dog Giant Junior.

Rzadko kiedy można dokładnie podać czas i miejsce powstania danej rasy, a nawet nazwisko jej twórcy. W przypadku leosiów jest to dość proste. Radny miejscowości Leonberg, Heinrich Essing w latach 30. XIX wieku postanowił stworzyć rasę psów, zbliżoną z wyglądu do herbu miasta – lwa. Dzięki skrzyżowaniu nowofundlandów z długowłosymi bernardynami, owczarkami pirenejskimi i landseerami osiągnął swój cel. Rasę nazwał leonberger i szybko rozpropagował ją w całych Niemczech. Mimo dość dużej liczby miłośników psy te musiały jednak długo czekać na akceptację przez środowisko kynologiczne. Nazywano je z początku pogardliwie bękartami, a do końca XIX wieku w publikacjach poświęconym psom pisano o bezużyteczności tej rasy. Pierwszy klub z oficjalną księgą rodowodową powstał w 1922 roku, a leonbergery przetrwały mimo przeciwności, mając swoich wielbicieli na całym świecie. Do Polski psy tej rasy trafiły w 1984 roku.  

Więcej

Szmaciany kotek, czyli Ragdoll

ragdollSą wyjątkowo ufne, spokojne i towarzyskie. Historia tej rasy owiana jest tajemnicą, a według jej założycielki koty te mogą być brakującym ogniwem między ludźmi a kosmitami. Dziś pochodzenie ragdolli tłumaczy się bardziej racjonalnie. Te pięknie umaszczone, błękitnookie koty są świetnymi kompanami dla dzieci, nie lubią jednak długo zostawać same. Półdługa, lśniąca sierść wymaga głównie szczotkowania, choć warto wspierać ją też odpowiednią dietą. Dobrym wyborem może być na przykład przeznaczona dla tej rasy karma Royal Canin Cat Ragdoll.

Historia tych kotów częściowo jest legendą, choć sięga zaledwie lat 60 ubiegłego wieku. Za założycielkę rasy uznaje się Ann Baker mieszkającą w Riverside w stanie Kalifornia. Znalazła ona przypominającą angorę biała, półdziką kotkę Josephine, którą potrącił samochód. Wraz ze swoimi sąsiadami pracującymi na miejscowym uniwersytecie starała się jej pomóc. Pod troskliwą opieką Josephine stała się ufna i przyjaźnie nastawiona do ludzi. Jej pierwszy miot po wypadku wykazywał niespotykaną cechę – kocięta brane na ręce wiotczały, sprawiając wrażenie szmacianych lalek. Właśnie przez tą cechę pani Baker postanowiła zapoczątkować nową rasę. Tu też pojawiają się mity i legendy. Według niektórych plotek miot Josephine miał tak wyjątkowe cechy, gdyż kotka po wypadku leczona była środkami mutagennymi. Teorię tą wsadza się dziś między bajki, choć ragdolle posiadają kod genetyczny nie spotykany u innych ras. Przyjmuje się, że pierwszy miot Josephine pochodził ze skrzyżowania z kotem birmańskim, później krzyżowano ją też z innymi rasami. Za ojca rasy uważa się jednego z synów Josephine, Daddy'ego Warbucksa, z którym też kotka byłą później krzyżowana. Ann Baker z czasem zaczęła wprowadzać dziwne umowy i restrykcje wobec osób, które chciały zając się hodowlą ragdolli.

Więcej

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. Zamknij